Dodane przez: Mira Banaś (2016-11-13)
Artykuł przeczytano: 133 razy.
                                                          "Niedziela u Andrzeja"
„Niedziela u Andrzeja” w Kinie Moskwa, to kontynuacja cyklu spotkań słuchaczy UTW  z kinem „Ostatnia Niedziela, który to cykl zapoczątkował  Andrzeja Kozieja nasz nieodżałowany przyjaciel i wykładowca ,wielki miłośnik kina i filmu.
Andrzeja już  niestety nie ma wśród nas, ale najwyraźniej zaraził nas swoją pasją,na niedzielnym seansie u Andrzeja było nas wiele. W ramach tego programu  obejrzeliśmy film ”Ostatnia rodzina” To film o rodzinie Beksińskich a właściwie ich warszawskiego okresu życia. Akcja filmu rozgrywa się na przestrzeni 28 lat praktycznie w czterech ścianach mieszkań rodziców i syna. 
Jest rok 1977  Beksińscy przeprowadzają się  z Sanoka do bloku  przy ul. Sonaty na Służewie. Lokal typu M-5 zajmuje małżeństwo wraz z teściowymi :matką artysty i matką żony, syn Tomasz zamieszkał w pobliżu w samodzielnym bloku. Film przybliża nam postać Zdzisława Beksińskiego wybitnego artysty ,inżyniera, malarza, rzeźbiarza. To człowiek o skomplikowanej osobowości potrafi być ciepły, czuły ,a jednocześnie chimeryczny /widząc jakiegoś owada w swoim gabinecie, rozdzierającym głosem wzywa żonę/, ironiczny, zdystansowany, owładnięty manią dokumentowania wszystkiego co się dzieje w jego domu. 
Beksiński zamiast rozmowy z synem, żoną woli ich nagrywać, ukrywa swoje emocje za aparatem fotograficznym, kamerą ,magnetofonem. Przerażający człowiek, jego obojętność szokuje do bólu, sprawdza czy jego matka jeszcze oddycha, nie przestaje nagrywać jak umiera jego matka, później żona, czy jak syn w napadzie szału demoluje kuchnie. O śmierci matki informuje żonę wołając ”Beksińska umarła, podobnie informuje syna przez telefon „matka umarła” kiedy odnajduje martwego syna jedyne słowa jakie padają z jego ust to „Udało ci się. O synu mówi, że nigdy go nie uderzył ani nie przytulił.
 Beksińskiego fascynowało wszystko co mroczne, odpychające. Z filmu niewiele można dowiedzieć się o jego twórczości. Tomasz Beksiński syn malarza był –dziennikarz muzyczny, prezenter radiowy, tłumacz języka angielskiego. miał ogromny wpływ na rozwój popkultury w Polsce. Tomasz nie odnajduje się w nowej rzeczywistości, co prawda mieszka w osobnym budynku, ale na tym samym osiedlu, bliskość rodziców sprawia, że ich kontakty są bardzo intensywne, nadopiekuńczość matki, wspólne obiadki kończące się na ogół kłótniami, nieudane relacje z kobietami pogłębiają jego frustracje. Tomasz popada coraz bardzie w pustkę emocjonalną, czuje się osaczony cierpi na manię samobójczą, jest zafascynowany śmiercią. Na drzwiach swojego pokoju wywiesza klepsydrę z własnym nekrologiem, a pokój nazywa kryptą. Podejmuje kilka prób samobójczych. Z jednej strony bywa człowiekiem nadwrażliwym, poszukującym ideału, miłości, bliskości innych, z drugiej bywa agresywny, wpada w furie, bywa wręcz chamski w stosunku do matki obwiniając ja o całe nieudane swoje życie. Nie radząc sobie ze swoim życiem, oddaje się całkowicie swoim pasjom filmom i muzyce. W jednej ze scen filmu ,w rozmowie z matką na temat ideałów ,mówi że znajduje je w filmach, piosenkach.
 Moim zdaniem postać Tomasza Beksińskiego w filmie jest zbytnio przerysowana, filmowy Tomasz to neurotyk, awanturnik, szaleniec. cynik jak taki człowiek mógł być kultowym dziennikarzem, charyzmatycznym radiowcem ,tłumaczem. W 1999 roku Tomasz Beksiński zapowiada swoje samobójstwo w felietonie zmieszczonym w piśmie „Tylko Rock” ostatecznie popełnia je w wigilie tego roku.
 Pomiędzy  Zdzisławem i Tomaszem ona Zofia Beksińska żona i matka, zapewniająca im bezpieczną przestrzeń .Nie myśli o sobie, opiekuje się dwiema schorowanymi staruszkami, organizuje życie rodziny tak aby  komfort  życia mieli mąż i syn, aby jeden mógł malować a drugi chciał żyć i nie myślał o odbieraniu go sobie. Przejmujące są sceny kiedy Zofia studzi wiatraczkiem obiad dla syna, lub gdy Tomasz w ataku szału demoluje kuchnie, za to, że posprzątała mu mieszkanie. To ona cementuje tą rodzinę, daje miłość, ciepło, zapewnia ład i porządek, znosi dziwactwa obu panów. To dzięki niej życie rodzinne jakoś funkcjonowało .Jej chwile wytchnienia to stołeczek, papieros i lufcik. Wchodząc na stołeczek wypala papierosa, wydmuchując dym przez lufcik. Tak kończy się jej życie , 22 września 1998 r .
Po jej śmierci ojciec i syn próbują się do siebie zbliżyć .Zdają sobie sprawę kim była dla nich Zofia, niestety za późno. O rodzinie Beksińskich mówi się, że to rodzina przeklęta ,że śmierć jest stałym gościem w ich domu. Początkowo jest fascynacja śmiercią u ojca i syna, w mieszkaniu Beksińskich umierają obie matki i to można uznać za normalność, wiekowe obłożnie chore, nieco później w wyniku choroby umiera Zofia, w rok po jej śmierci popełnia samobójstwo Tomasz a w lutym 2005 roku w swoim mieszkaniu zostaje zamordowany Zdzisław Beksiński. Sam wpuszcza do mieszkania swojego mordercę. Morderca 19 latek ukradł z mieszkania 2 aparaty fotograficzne i płyty CD
 ”Ostatnia rodzina” to trudny film, dramatyczny, to portret rodziny ,rodziny dysfunkcyjnej naznaczonej szaleństwem, ale mimo wszystko pełen czułości i miłości. To film wielkich kreacji aktorskich, fenomenalna rola Andrzeja Seweryna w roli Zdzisława Beksińskiego, Dawid Ogrodnik w roli Tomasza Beksińskiego i Aleksandra Konieczna w roli Zofii Beksińskiej. Film” Ostatnia rodzina” to film, który mimo wszystko warto obejrzeć. 
Polecam  Elżbieta Ożarowska-Dzierzenga